Pruszków: Tajemnicza śmierć w bloku przy ul. Kraszewskiego. Tuż obok komendy policji

Osoby wynajmujące mieszkanie 70-letniemu mężczyźnie w bloku przy ul. Kraszewskiego w Pruszkowie dokonały makabrycznego odkrycia – człowiek ten od kilku dni nie żył. Pojawiły się pogłoski, że to mogło być zabójstwo.
Pruszków Tajemnicza śmierć w bloku przy ul. Kraszewskiego
Fot. KG Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora.

Do zdarzenia doszło w środę, 27 stycznia. To właśnie tego dnia do mieszkania w bloku przy ul. Kraszewskiego 6 weszli pruszkowscy policjanci. Na miejscu pojawił się również prokurator i pogotowie ratunkowe. Śledczy weszli do mieszkania po zawiadomieniu przez właścicieli. Odkryli w nim zwłoki 70-letniego mężczyzny, któremu wynajmowali lokal. Właścicieli z kolei powiadomili sąsiedzi, których od kilku dni niepokoił fetor wydobywający się z mieszkania położonego na parterze budynku. Mieści się on zaledwie kilka metrów od siedziby Komendy Powiatowej Policji.

– Faktycznie, takie zdarzenie miało miejsce – potwierdza asp. Karolina Kańka, oficer prasowy pruszkowskiej policji. – Sprawa została skierowana do prokuratury z wnioskiem o wszczęcie śledztwa – dodaje. Kańka nie potwierdza informacji, jakoby do śmierci mężczyzny miały przyczynić się osoby trzecie.

Nieco więcej informacji na temat tajemniczej śmierci mężczyzny próbowaliśmy uzyskać od jego sąsiadów. Nie było to proste, ponieważ nie był to człowiek im znany. – On tu krótko mieszkał, znałem go tylko z widzenia, a o jego śmierci dowiedziałem się z prasy. Podobno w mieszkaniu znaleziono krew, ale przecież to nie świadczy o tym, że od razu doszło do morderstwa. Mógł się uderzyć i przewrócić – mówi jeden z sąsiadów. Inna sąsiadka dodaje, że zmarły był spokojnym człowiekiem. – Ale ja też go słabo znałam. Wiem, że często chodził do kościoła. Nie mam pojęcia, co mogło się stać – dodaje.

W ustaleniu okoliczności śmierci mężczyzny ma wyjaśnić sekcja zwłok zlecona przez prokuratora.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterest