Dwa alarmy bombowe jednego dnia. Grodzisk Mazowiecki i Żyrardów

Chwile grozy przeżyli pracownicy i petenci Sądu Rejonowego w Grodzisku Mazowieckim oraz pasażerowie przebywający na dworcu PKP w Żyrardowie. W środę, 23 marca w obu tych miejscach miały rzekomo znajdować się ładunki wybuchowe.
Dwa alarmy bombowe jednego dnia. Grodzisk Żyrardów
Fot. policja.zoliborz.waw.pl Na miejscach zdarzenia błyskawicznie pojawiła się policja.

Najpierw alarm wszczęto w grodziskim sądzie. Przed godz. 12.00 w południe jeden z pracowników odebrał telefon z informacją, że w budynku znajduje się bomba. Na miejscu niemal natychmiast pojawiły się służby ratunkowe – policja, pogotowie ratunkowe i straż pożarna. Zarządzono ewakuację budynku, a w tym czasie mundurowi dokładnie sprawdzili cały obiekt. Okazało się, że był to fałszywy alarm. Po dokładnym sprawdzeniu budynku praca w sądzie została przywrócona. Teraz funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim zajmują się identyfikacją żartownisia. Grozi mu nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Z kolei w Żyrardowie, około godz. 14.30 policja została poinformowana o dwóch torbach pozostawionych bez opieki na dworcu PKP. Znowu do pracy wkroczyli policjanci, którzy zarządzili ewakuację całego budynku oraz peronów. Na miejscu pojawiła się także straż pożarna. To również był przedwczesny alarm. Po dokładnym przeszukaniu toreb okazało się, że w środku znajdują się ubrania, a ich właścicielką jest obywatelka Ukrainy. Cała akcja trwała godzinę, potem ruch na dworcu został przywrócony.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterest

Jeden komentarz do “Dwa alarmy bombowe jednego dnia. Grodzisk Mazowiecki i Żyrardów

  1. Co za głupoty wypisujecie, w Grodzisku Mazowieckim w sądzie dokładnie w tych godzinach przebywałem na rozprawie i nikt nikogo o niczym takim nie poinformował, żadnych służb również nie widziałem a już na pewno nie ma mowy o wstrzymaniu pracy sądu. Kompletne bzdury.