Będzie remont drogi wojewódzkiej nr 579. A co z przebudową?

Mieszkańcy Błonia, Leszna i okolic od dawna oczekują na kompleksową modernizację drogi wojewódzkiej nr 579. Na razie w planach są remonty cząstkowe, na przebudowę trzeba będzie jeszcze zaczekać.
droga wojewódzka 579 Błonie-Leszno
Fot. KG Droga wojewódzka nr 579 już od dawna wymaga kompleksowej modernizacji.

Droga wojewódzka nr 579 to jeden z najbardziej uczęszczanych szlaków komunikacyjnych na terenie powiatu warszawskiego zachodniego. Stanowi dogodne połączenie między trasami krajowymi nr 2,7 i 8, z tego powodu często przemieszczają się nią tiry. To właśnie m.in. ciężarówki są odpowiedzialne za fatalny stan jej nawierzchni. Szczególnie odcinek z Błonia do Leszna wymaga pilnej modernizacji. Występuje tu pełno łat, wybojów i kolein, które powodują, że przejazd jest mocno uciążliwy.

Kilka tygodni temu zakończyła się przebudowa mostu położonego wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 579 w Błoniu. Nowa przeprawa zastąpiła starą, która była w złym stanie technicznym. Teoretycznie most jest gotowy do użytku, natomiast wciąż nie przeszedł niezbędnych odbiorów ze strony Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, mimo że w pełni przejezdny miał być do końca stycznia. Tymczasem jest początek marca, a obiekt wciąż oficjalnie nie został odebrany. Co ciekawe, to nie przeszkadza kierowcom z niego korzystać.

Teraz mieszkańcy Błonia, Leszna i okolic oczekują, że modernizacji poddana zostanie nawierzchnia trasy. Zarządcą tego szlaku komunikacyjnego jest Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich (MZDW). Dyrektor agendy Zbigniew Ostrowski obiecuje, że wkrótce zostaną przeprowadzone remonty cząstkowe. – Jak tylko będą sprzyjać warunki pogodowe, zrobi się trochę cieplej, przystąpimy do prac – mówi. W ramach zadania zostaną zlikwidowane najgorsze ubytki, łaty i koleiny.

A co z samą przebudową drogi? W 2007 roku inwestycję przeprowadzono na odcinku Kazuń-Leszno. Drugi etap, czyli odcinek Leszno-Błonie wciąż czeka na modernizację. I wszystko wskazuje na to, że prędko się nie doczeka. Powodem opóźnienia rozpoczęcia prac są liczne protesty ze strony części mieszkańców, którzy są przeciwni realizacji inwestycji. Dokumentacja projektowa jest już gotowa, obecnie sprawa czeka na rozstrzygnięcie w ministerstwie. – Jeżeli decyzja dotycząca ZRID (zezwolenie na realizację inwestycji drogowej – przyp. red.) stanie się prawomocna, znajdą się środki finansowe w województwie, to wtedy będziemy drogę przebudowywać – zapewnia dyrektor Ostrowski. Na pewno nie stanie się to w tym roku. –Nie ma pieniędzy – rozkłada ręce Ostrowski. Dyrektor zapewnia, że województwo będzie aplikować o fundusze na ten cel w kolejnych latach.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterest