Nocna WKD wciąż tylko w sferze marzeń

Organizowano petycje, zbierano podpisy, powstawały apele w mediach społecznościowych – wszystko na nic. WKD nie przewiduje uruchomienia nocnych kursów kolejek.
Nocna WKD
Fot. KG Póki co, na uruchomienie nocnych połączeń na WKD nie ma co liczyć.

Agnieszka z Pruszkowa pracuje w jednej z warszawskich restauracji jako kelnerka. Często kończy pracę o godzinie 1.00 w nocy, a zdarza się, że nawet później. Chciałaby wracać do domu kolejką WKD. Niestety, ostatni pociąg z dworca Warszawa-Śródmieście odjeżdża 20 minut po północy, kolejny – dopiero przed 5.00 rano. W takiej sytuacji jak nasza czytelniczka znajduje się wiele osób. W naszym regionie nie brakuje również mieszkańców, którzy lubią spędzać czas wolny wieczorami w Warszawie, zwłaszcza w weekendy. Wszyscy oni chcieliby, aby zostały uruchomione nocne kursy kolejki WKD, choćby jedna na godzinę. Byłoby to ogromne udogodnienie, szczególnie dla osób z mniejszych miejscowości np. Komorowa, Otrębus czy Podkowy Leśnej, do których nie dociera żaden nocny transport.

Pasażerowie wielokrotnie apelowali do zarządu WKD w tej sprawie. Organizowano petycje, zbierano podpisy, powstał nawet specjalny profil na Facebooku poświęcony uruchomieniu nocnej „wukadki”. Niestety, te starania nie przyniosły żadnego rezultatu. Mimo że sprawa toczy się od kilku dobrych lat, spółka nie ma zamiaru „wypuścić” na tory nocnych pociągów. Dlaczego? – Nasze wyjaśnienie w tym zakresie pozostaje aktualne, do tej pory nic się nie zmieniło – mówi rzecznik prasowy WKD Krzysztof Kulesza. – Istnieje konieczność zachowania przerwy technologicznej, podczas której wykonujemy przeglądy infrastruktury torowej, sieciowej i urządzeń sterowania ruchem kolejowym. Nie jesteśmy w stanie wykonać tych prac w dzień, przy ciągłym ruchu pociągów, tak więc jedyną szansą jest wykonanie tych czynności porą nocną przy wyłączonym napięciu sieci trakcyjnej i odłączanych urządzeniach sterowania ruchem – dodaje.

Nie ma szansy również na uruchomienie nocnych połączeń w weekendy. Kolejarze bowiem też w te dni wykonują niezbędne prace na linii. W grę wchodzą również względy zachowania bezpieczeństwa, konieczne byłoby zwiększenie budżetu na zapewnienie pasażerom odpowiedniej ochrony. Z pewnością podczas nocnych kursów WKD dochodziłoby też do aktów wandalizmu, a wiadomo, że przewoźnik nie kwapi się do pokrywania strat finansowych z tego tytułu. Pasażerom popularnej „wukadki” nie pozostaje więc nic innego, jak korzystać z autobusów nocnych lub przesiąść się do samochodu.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterest