Decyzja podjęta: linia podmiejska całkowicie zamknięta

Większość samorządów, przewoźników i PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. uznały, że najlepszym wariantem dla sprawnej przebudowy linii między Grodziskiem Mazowieckim a Warszawą jest wstrzymanie ruchu pociągów. Takie rozwiązanie ma maksymalne skrócić czas zmian w komunikacji podmiejskiej. Opracowana będzie alternatywna komunikacja autobusowa.
Remont linii podmiejskiej 447
Fot. plk-sa.pl. Dzięki modernizacji linii, obsługa pasażerów ma się znacznie poprawić.

Od lutego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. przedstawiały i uzgadniały z samorządowcami i przewoźnikami formę modernizacji podmiejskiej linii nr 447, między Grodziskiem Mazowieckim a Warszawą. Celem prac na dwudziestodwukilometrowej linii jest zwiększenie niezawodności i punktualności przejazdu oraz lepsza obsługa pasażerów, w tym dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Na przystankach: Warszawa Ursus, Pruszków, Piastów, Brwinów, Milanówek oraz Warszawa Włochy perony będą przebudowane i wyposażone w wygodne estetyczne wiaty, ławki, nowe oświetlenie i oznakowanie, a także urządzenia informacji pasażerskiej. Powstanie nowy przystanek w Parzniewie. Przedsięwzięcie ma poprawić system komunikacji w stolicy.

– Dzisiaj możemy powiedzieć, że szanując wolę większości, wybraliśmy wariant modernizacji, zakładający wstrzymanie ruchu na czas najcięższych prac. Jest on najkorzystniejszy dla pasażera, bo ogranicza zmiany w komunikacji. Korzysta także wykonawca, bo może szybko i bezpiecznie pracować – mówi Agnieszka Kwapisz, kierownik kontraktu z PLK.

Linia 447 jest jedną z najważniejszych linii aglomeracji warszawskiej. Szczególnie w dni powszednie z trasy pomiędzy Grodziskiem Mazowieckim a Warszawą korzystają tysiące pasażerów. Jak zapewniają przedstawiciele Polskich Linii Kolejowych, priorytetem jest przeprowadzenie modernizacji w jak najszybszym czasie z jednoczesnym zachowaniem dobrej komunikacji zastępczej.

– Obecnie wspólnie z przewoźnikami i samorządami analizujemy warianty dla zastępczej komunikacji autobusowej oraz prowadzimy symulacje dla konkretnych propozycji. Zależy nam, by dobrze ustalić czasowy transport – jego formę i najwygodniejszy i sprawny rozkład pomiędzy Grodziskiem Mazowieckim a Warszawą – mówi Agnieszka Kwapisz z PLK.

Procedury przetargowe na remont linii przebiegają zgodnie z planem. Kolejarze są na etapie analizowania dziewięciu wniosków złożonych do pierwszego etapu. Jednocześnie trwa sprawdzanie wykonawców pod kątem możliwości skrócenia czasu prac. Zarządcy infrastruktury zależy, by zamknięcie torów, czyli najcięższe roboty były przeprowadzone w ciągu 12, a nie, jak wcześniej zakładano 15 miesięcy.

Zanim ruszą prace, w pierwszej kolejności ma zostać opracowany dokładny harmonogram robót z uwzględnieniem rozkładu pociągów aglomeracyjnych, regionalnych i dalekobieżnych.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterest

3 komentarzy dla “Decyzja podjęta: linia podmiejska całkowicie zamknięta

  1. Jeżdżę z Brwinowa i już kiedyś korzystałem z komunikacji zastępczej, dlatego jestem przekonany że to nie zadziała. Już mówię dlaczego:
    1 – KM, PLK, PKP i tym podobni ogólnie nazywani kolejarzami są obligatoryjnie nieudolni. Tam nie ma ludzi kompetentnych, tylko jak to bywa w spółkach skarbu państwa, szczególnie teraz jak władzę objął naczelnik, najtańsi i/lub rodzina i przyjaciele rządzących.
    2- Jak wygląda pociąg każdy wie – długi i zielony. Jak wygląda autobus też każdy wie. Pierwsze co nasuwa się na myśl to fakt, że autobus jest sporo mniejszy od pociągu. Na moje oko z 5 -6 razy krótszy. Rano pociągi na mojej linii są zazwyczaj zapchane do granic możliwości. Przy okazji ostatniego remontu na trzy poranne pociągi podstawiono dwa autobusy. Kolejarze nie widzą problemu.
    3 – Rano pociągi jeżdżą co 10 minut i mimo wszystko są pełne. Żeby komunikacja zastępcza działała, wzdłuż linii Grodzisk Wwa musiałby jeździć sznurek pięciu autobusów co 10 minut. To jest 30 autobusów w godzinę. 30 dużych, raczej powolnych autobusów na Alejach Jerozolimskich zjeżdżających w Ursusie w Spisaka i na Włochach w np Kleszczową, które jak wiadomo szerokimi drogami nie są. Pomijam kwestie finansowe.

    Z tej linii kolejowej korzystam codziennie od kilkunastu lat i nie zdarzyło się, żeby jakieś rozwiązanie zaproponowane przez kolejarzy zdało egzamin. Bilety drożeją, a ludzie pracujący w KM i PLK jak byli, tak są debilami nadal.