Dorwali sprawcę alarmu bombowego w Błoniu. Zrobił to już drugi raz!

Niespełna godzinę potrzebowali policjanci z Błonia na zatrzymanie mężczyzny, który telefonicznie przekazał informację o podłożeniu ładunku wybuchowego w miejscowym komisariacie. Był to kolejny taki wybryk 22-letniego Dariusza W.
bomba-blonie-sprawca
Fot. KPP Stare Babice. Dariusz W. został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut fałszywego zawiadomienia o podłożeniu ładunku wybuchowego działając w warunkach recydywy.

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w środę, 13 grudnia. Około godziny 20.00 anonimowy rozmówca zatelefonował do Centrum Powiadamiania Ratunkowego z informacją, że w komisariacie, w Błoniu został podłożony ładunek wybuchowy. Natychmiast zarządzono ewakuację jednostki, również ruch kołowy wokół budynku został wstrzymany. Na miejsce przyjechali pirotechnicy z Komendy Stołecznej Policji w Warszawie, którzy dokładnie skontrolowali teren, jednak żadnego podejrzanego ładunku nie znaleźli. Akcję zabezpieczały również inne służby – straż pożarna i pogotowie ratunkowe. Wszystko trwało półtorej godziny. Nikomu nic się nie stało

Równolegle do tych czynności trwały czynności podjęte przez funkcjonariuszy zmierzające do zatrzymania osoby, która zawiadomiła o podłożeniu ładunku. Niespełna godzinę później policjanci ujęli 22-letniego mieszkańca Błonia. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Miał blisko półtora promila alkoholu w organizmie. Jak zaznacza oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starych Babicach podinsp. Ewelina Gromek-Oćwieja, mężczyzna, w momencie przekazywania informacji o ładunku wiedział, że zagrożenie nie istnieje. – Pomimo to swoim zachowaniem wywołał niepotrzebne czynności służb odpowiedzialnych za ochronę bezpieczeństwa i porządku publicznego mające na celu uchylenie tego zagrożenia. Podobnego przestępstwa Dariusz W. dopuścił się w październiku, gdy również przekazał fałszywą informację o podłożeniu ładunku wybuchowego w błońskiej jednostce – informuje policjantka (więcej na ten temat można przeczytać TUTAJ).

Dariusz W. został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut fałszywego zawiadomienia o podłożeniu ładunku wybuchowego działając w warunkach recydywy. Prokurator zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji.

Policjanci przestrzegają! Wszystkie podobne zgłoszenia zawsze traktowane są bardzo poważnie. Każda informacja o ładunku wybuchowym zawsze jest przez policję natychmiast dokładnie sprawdzana. Należy pamiętać o tym, że sprawcy tego typu zdarzeń nie mogą czuć się bezkarni. Ich ustalenie to tylko kwestia czasu. Oprócz odpowiedzialności karnej sprawcy fałszywych alarmów mogą zostać pociągnięci do zwrotu kosztów akcji wszystkich służb ratunkowych, które w tym czasie mogły udzielać pomocy w innych sytuacjach. Mundurowi przestrzegają wszystkich przed podobnymi zachowaniami, które mogą mieć bardzo poważne następstwa.

W świetle przepisów prawa: „Kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterest