Dawid Żukowski nie żyje

Miał zaledwie pięć lat i całe życie przed sobą. Niestety, wszystko wskazuje na to, że policja znalazła ciało Dawida Żukowskiego.
dawid-zukowski-7
Fot. Komenda Powiatowa Policji w Grodzisku Mazowieckim. Zwłoki dziecka znaleziono między Grodziskiem Mazowieckim a Warszawą.

Poszukiwania pięcioletniego Dawida Żukowskiego trwały od czwartku, 11 lipca. To właśnie wtedy, o północy, matka chłopca zgłosiła jego zaginięcie. Około godziny 17.00 ojciec zabrał dziecko z domu w Grodzisku Mazowieckim i miał je odwieźć do Warszawy. Odjechał jednak w nieznanym kierunku. Przed godziną 21.00 mundurowi dostali zgłoszenie, że ojciec dziecka nie żyje. 32-letni mężczyzna popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg. Jego samochód został odnaleziony około 3 km od miejsca, w którym zginął.

Dwie godziny przed tym wydarzeniem, mężczyzna miał wysłać do matki Dawida sms o niepokojącej treści. „Już nigdy nie zobaczysz syna” – brzmiała informacja. Chłopca poszukiwali policjanci, strażacy, strażnicy miejscy, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. W tym celu przeczesali kilka tysięcy hektarów terenu. W odnalezienie Dawida zaangażowano gigantyczne siły i środki na niespotykaną dotychczas w Polsce skalę. Niestety, wszystko wskazuje na to, że chłopiec nie żyje. W sobotę, 20 lipca, przedstawiciele Komendy Stołecznej Policji poinformowali, że przy autostradzie A2, przy węźle Pruszków, znaleziono ciało dziecka.

– Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, jesteśmy przekonani, że jest to 5-letni Dawid, chłopiec, którego poszukiwaliśmy od północy z 10 na 11 lipca. Wskazuje na to wiele cech, ubiór. Będą oczywiście jeszcze przeprowadzone okazania z udziałem rodziny i z udziałem prokuratora, jednak uznaliśmy, że ta informacja powinna zostać przekazana – powiedział Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterest