Teksty autora: Mariusz Kunicki

Szykuje się wielki ogólnopolski strajk studentów. Krystyna Pawłowicz: „To haniebna lekcja pogardy dla demokracji i własnego państwa”

Na środę, 25 stycznia zaplanowano strajk studentów, który ma odbyć się w 11 największych miastach Polski oraz w Brukseli. Protestujący podkreślają swoja apolityczność i zapewniają, że wychodzą na ulice, bo nie zgadzają się na łamanie prawa przez rządzących.
strajk-studentow-styczen
Fot. Facebook/Protest Studentek i Studentów. Protestujący domagają się realizacji 11 postulatów.

Jedną z inicjatorek strajku studentów jest Natalia Iwanicka z Uniwersytetu Wrocławskiego. W wywiadzie dla portalu o2.pl podkreśliła, że pomysł związany z protestem pomysł zrodził się spontanicznie. Początkowo akcja miała odbyć się tylko we Wrocławiu, ale z czasem dołączyli do niej studenci z innych miast.

Organizatorzy marszu zapewniają, że nie reprezentują żadnej partii politycznej, nikt ich również nie sponsoruje. Zaznaczają, że jako obywatele “zatrudniają” polityków i mają prawo wyrazić swoje niezadowolenie i powiedzieć, czego oczekują od władzy. – Protest jest “no logo” – działamy bezpartyjnie. Uznajemy wynik demokratycznych wyborów parlamentarnych i prezydenckich. Nie zgadzamy się na łamanie prawa przez rządzących. Wygrana wyborów nie jest równoznaczna z pozwoleniem na robienie wszystkiego, co się chce – czytamy na stronie wydarzenia na Facebooku.

Główne postulaty strajkujących:

CHCEMY ŻYĆ W PAŃSTWIE:
1. Chcemy żyć w państwie, w którym przestrzegane są przepisy Konstytucji i innych aktów prawnych.
2. Chcemy żyć w państwie, w którym instytuty badawcze i instytucje kultury są niezależne, a programy nauczania szkół i uczelni oparte są na wiedzy naukowej.
3. Chcemy żyć w państwie, w którym zagwarantowana jest wolność zgromadzeń i żadne z nich nie jest uprzywilejowane.
4. Chcemy żyć w państwie, w którym panuje tolerancja i wszystkie osoby są równe wobec prawa bez względu na płeć, pochodzenie, kolor skóry, orientację psychoseksualną, stopień niepełnosprawności oraz wyznanie.
5. Chcemy żyć w państwie, w którym ofiary przemocy są realnie chronione, mamy zagwarantowany dostęp do wszystkich praw reprodukcyjnych oraz utrzymane zostają standardy opieki okołoporodowej.
6. Chcemy żyć w państwie, w którym rząd nie izoluje Polski od Unii Europejskiej i nie ośmiesza jej na arenie międzynarodowej.
7. Chcemy żyć w państwie, w którym stanowiska obsadzane są na podstawie umiejętności i kompetencji, a nie przynależności partyjnej.
8. Chcemy żyć w państwie, w którym sami i same możemy decydować o sobie, własnym ciele, płodności, poglądach czy wyznaniu.
9. Chcemy żyć w państwie, które jest świeckie.
10. Chcemy żyć w państwie, w którym media są niezależne od władzy.
11. Chcemy żyć w państwie, w którym ministerstwo środowiska dąży do ochrony, a nie niszczenia polskiej przyrody.

Informacje na temat protestów w poszczególnych miastach można znaleźć:

WROCŁAW
https://web.facebook.com/events/1159281514178684/
POZNAŃ
https://web.facebook.com/events/222202681519559/
KRAKÓW
https://www.facebook.com/events/1190583757695952/
KATOWICE
https://web.facebook.com/events/1635891176714852/
GDAŃSK
https://web.facebook.com/events/1709389986038201/
WARSZAWA
https://www.facebook.com/events/387653964901006/

TORUŃ
https://www.facebook.com/events/1333474290047635
OPOLE
https://www.facebook.com/events/119186261910394
LUBLIN
https://web.facebook.com/events/1807408462859595/
ŁÓDŹ
https://web.facebook.com/events/635271423331369/
SZCZECIN
https://web.facebook.com/events/369713803396843
BRUKSELA
https://web.facebook.com/events/599476600244990/

Protest studentów wspierają inne organizacje m.in. inicjatorzy akcji „Nie dla chaosu w szkole” oraz wielu wykładowców. Organizatorzy zaznaczają, że mogą wziąć w nim udział nie tylko studenci i osoby związane ze środowiskiem akademickim, ale wszyscy, którzy nie zgadzają się na zachodzące zmiany w Polsce.

Zdecydowanie przeciwna strajkowi studentów jest natomiast posłanka Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Krystyna Pawłowicz, która na swoim profilu na Facebooku określiła akcję jako „haniebną lekcję pogardy dla demokracji i własnego państwa ze strony ciągle żywej targowicy”.

Oto, co dokładnie napisała Krystyna Pawłowicz:

„Na 25 stycznia, na dzień kolejnego posiedzenia Sejmu, w uniwersyteckich miastach, część wykładowców dla obrony swoich niezlustrowanych interesów, zainspirowała do antyrządowych protestów niezorientowanych politycznie w sprawach swego kraju studentów kłamstwami i szczuciem na LEGALNE, DEMOKRATYCZNIE wybrane polskie władze, środowisko to będzie próbowało niby studenckimi rękami tę władzę “dla dobra i obrony Polski” podważać, delegitymizować i obalać. Taka przemocowa po-peerelowska mentalność “w obronie demokracji”.
Ci ,którzy po ostatnich wyborach utracili różne nienależne przywileje i możliwości, za plecami studentów chowają swe niegodziwe, antypolskie intencje i siebie samych. Wcześniejszymi uchwałami rad niektórych wydziałów, głównie prawa, mobilizują studentów do atakowania i wyszydzania własnego państwa. Na wschodzie i na zachodzie cieszą się z takich wewnętrznych pomocników.
Czy nagrodą dla tej młodzieży będą dodatkowe unijne stypendia i uściski dłoni wojskowego “drużynowego”, reprezentanta “kultury” stanu wojennego – Mazguły, SB-eckich emerytów, kolegów zbrodniarzy Jaruzelskiego i Kiszczaka, aktorki Jandy, uczciwego społecznika Kijowskiego czy wiernego Petru, nowych idoli walczących z regułami demokracji w powyborczej Polsce?
Część uczelnianej antypolskiej naukowej targowicy, haniebnie sprzeniewierza się akademickim i naukowym ideałom, wykorzystując cynicznie w swych biznesach powierzonych sobie młodych Polaków, których wcześniej pozbawiono w liceach wiedzy o współczesnej historii własnej ojczyzny. I którymi można dziś więc łatwo manipulować.

Oto haniebna lekcja pogardy dla demokracji i własnego państwa ze strony ciągle żywej targowicy wśród części akademickich wykładowców i skutki wynaradawiania młodzieży przez lata antypolskich rządów PO, której zawołaniem było kredo jej lidera: “polskość to nienormalność”.

Takich obrońców doczekała Rzeczpospolita”.