Tagi: warunki zabudowy

Pruszków: Będą protestować w obronie przyrody

Na czwartek, 29 sierpnia w Pruszkowie zaplanowano protest przeciwko budowie nowych mieszkań przy parku Potulickich. Mieszkańcy chcą zamanifestować swój sprzeciw wobec inwestycji, która może przyczynić się do bezpowrotnej dewastacji „zielonych płuc miasta”.
pruszkow-protest-deweloper
Fot. Krzysztof Dudzik/wikipedia.org. Mieszkańcy obawiają się zniszczenia przyrody w zabytkowym parku Potulickich.

Sprawa planowanej budowy wzbudziła wśród mieszkańców Pruszkowa ogromne emocje. Warunki zabudowy dla działek położonych tuż przy parku Potulickich podpisał wiceprezydent Konrad Sipiera (PiS). Zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa, to syn wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery. W wyborach samorządowych w 2018 roku bez powodzenia ubiegał się o fotel prezydenta Pruszkowa. Podczas kampanii wyborczej w wywiadzie dla serwisu polskieradio.24.pl Konrad Sipiera twierdził, że  “Pruszków jest miastem zaniedbanym, w którym wiele trzeba zmienić”.  – Od dłuższego czasu w naszym mieście warunki stawiają deweloperzy, a to miasto powinno je stawiać. Trzeba pracować nad tym, aby Pruszków był postrzegany jako miasto, które ma kompletną ofertę dla mieszkańców i turystów, aby był miastem przyjaznym, w którym ludzie chętnie spędzają czas – mówił.

Tymczasem decyzja  o wydaniu warunków zabudowy dla terenu położonego tuż przy zabytkowym parku Potulickich oznacza, że już wkrótce, pomiędzy obszarem chronionego krajobrazu a blokami przy ul. Kopernika, może powstać duży obiekt mieszkalny z garażami podziemnymi. Przeciwnicy tej inwestycji podkreślają, że spowoduje ona zaburzenie całego ekosystemu parku, wyschnięcie stawów, dewastację pobliskich ulic. Do tej pory przeciwko planom budowy udało się zebrać 1300 podpisów. Mieszkańcy skrzykują się również na Facebooku, aby wziąć udział w tzw. milczącym proteście w obronie dzikiej przyrody parku Potulickich.

Pikietę zaplanowano na czwartek, 29 sierpnia, w godzinach 16.30-20.00, przed wejściem do Spółdzielczego Domu Kultury przy ul. Hubala 5, gdzie w tym czasie będzie się odbywać sesja rady miejskiej. – Protest wymaga od nas wytrwałości – chcemy być obecni przy wejściu i wyjściu radnych i przedstawicieli Urzędu Miasta na salę obrad. Prosimy o regularne przychodzenie na miejsce zgromadzenia. Nie możesz wpaść na 16:30? Przyjdź na 18:30! Nie możesz zostać trzech godzin? Zostań jedną! Ważne, żeby pod salą obrad stale czuwał tłum – apelują organizatorzy (więcej informacji o wydarzeniu można uzyskać TUTAJ).

Przypomnijmy, że to nie pierwszy sprzeciw związany z obroną terenów zielonych w okolicach ul. Lipowej. W marcu 2017 roku mieszkańców Pruszkowa zbulwersowała sprawa wycinki drzew (więcej na temat można przeczytać TUTAJ i TUTAJ).