Zdewastowała kobiecie auto, bo „ma złe zdanie o blondynkach w dobrych samochodach”

Pijana kobieta zaatakowała i uszkodziła przypadkowy samochód, a potem wulgarnie zwyzywała kierującą nim kobietę. Na miejscu interweniowali strażnicy miejscy i policjanci.
Fot. Straż miejska Warszawa. Agresorka trafiła do izby zatrzymań.

Warszawscy strażnicy otrzymali zgłoszenie o awanturze na ul. Gajkowicza (Targówek). Funkcjonariusze zastali tam grupę osób przy samochodzie marki ford. Świadkowie wskazali strażnikom zdenerwowaną, pijaną kobietę. Poinformowali, że zmusiła ona właścicielkę auta do zatrzymania się, a gdy pojazd stanął, zaczęła go kopać i wykrzykiwać wulgarne obelgi w stronę kierującej i jej nieletniej córki.

– W wyniku tej agresji uszkodzone zostały: przedni zderzak, drzwi, lusterko i maska. Widząc narastające pobudzenie napastniczki, właścicielka samochodu próbowała odjechać. Mieszkańcy pomogli kierującej wycofać auto i zadzwonili na numery 112 i 986 – poinformowali mundurowi.

Strażnicy ustalili, że agresorką jest 52-letnia mieszkanka stolicy. W rozmowie z funkcjonariuszami wyjaśniła swoje zachowanie złym zdaniem o blondynkach w dobrych samochodach. Przyznała też, że ma problemy zdrowotne i wypiła dwie butelki wina. Strażnicy miejscy przekazali kobietę policjantom, którzy ją zatrzymali. Towarzystwa w policyjnej izbie zatrzymań dotrzyma jej jeden ze świadków zdarzenia, który w trakcie legitymowania przez strażników miejskich, okazał się być osobą poszukiwaną.

Źródło: Straż miejska Warszawa

Facebooktwitterredditpinterest