Dramat pod cukiernią! 46-latek chciał podpalić lokal po kłótni z obsługą! [FOTO]

Gdyby nie błyskawiczna reakcja właściciela lokalu i policjantów z komisariatu w Michałowicach, mogłoby dojść do prawdziwej tragedii! 46-letni mężczyzna, rozwścieczony po sprzeczce z personelem, wrócił pod cukiernię z pojemnikiem łatwopalnej substancji i… zaczął ją rozlewać przy wejściu!
Fot. KPP Pruszków. Policjanci w porę zapobiegli nieszczęściu.

Do incydentu doszło w jednej z miejscowości na terenie gminy Michałowice. Według ustaleń funkcjonariuszy, mężczyzna pokłócił się z obsługą lokalu, po czym wyszedł – ale tylko po to, by po chwili wrócić w znacznie groźniejszym nastroju. Tym razem miał przy sobie niebezpieczny ładunek – pojemnik z substancją łatwopalną.

Zamierzał podpalić lokal?!

Jak donosi serwis se.pl, chodzi o cukiernie w Komorowie. Agresor zaczął rozlewać substancję tuż przy wejściu, najwyraźniej planując drastyczne „rozwiązanie” sporu. Na szczęście właściciel wykazał się refleksem i natychmiast powiadomił służby.

Policja była na miejscu błyskawicznie

Funkcjonariusze z Michałowic przybyli dosłownie w ostatniej chwili – zatrzymali 46-latka, zanim zdążył zrealizować swój desperacki plan. Jak informuje rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie podkom. Monika Orlik, ich interwencja zapobiegła ogromnemu zagrożeniu – zarówno dla zdrowia i życia osób znajdujących się w pobliżu, jak i poważnych strat materialnych.

Mężczyzna już usłyszał zarzuty.

Śledczy nie mieli wątpliwości – zgromadzono mocny materiał dowodowy, który pozwolił na postawienie zarzutu z art. 163 Kodeksu karnego. 46-latek odpowie za usiłowanie sprowadzenia katastrofy zagrażającej życiu lub mieniu w wielkich rozmiarach. Grozi mu nawet 10 lat więzienia!

Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie

Policja ostrzega: nie będzie pobłażania dla takich zachowań. Każda próba użycia niebezpiecznych substancji w przestrzeni publicznej będzie traktowana z pełną surowością. Tym razem udało się uniknąć nieszczęścia. Ale co by było, gdyby reakcja przyszła o minutę za późno?

Źródło: Komenda Powiatowa Policji Pruszków, TVN Warszawa

Facebooktwitterredditpinterest