Śmierć na torach sparaliżowała kolej

Czwartkowy poranek, 5 lutego przyniósł tragedię na jednej z najważniejszych linii kolejowych w regionie. Śmiertelny wypadek na torach między Żyrardowem a Radziwiłłowem Mazowieckim wywołał lawinę opóźnień i chaos komunikacyjny, który najmocniej odczuli pasażerowie.
Fot. mazowieckie.com.pl. W wyniku wypadku ruch pociągów na odcinku Warszawa–Skierniewice został wstrzymany.

Od wczesnych godzin rannych na dworcach linii skierniewickiej co kilka minut rozbrzmiewały komunikaty o opóźnieniach. Zdezorientowani podróżni nerwowo sprawdzali tablice odjazdów i telefony. Wszystko przez tragiczne zdarzenie, do którego doszło około godziny 8:20 na odcinku między Żyrardowem a Radziwiłłowem Mazowieckim.

Pieszy znalazł się na torach poza przejściem i został śmiertelnie potrącony przez pociąg PKP Intercity relacji Łódź Fabryczna–Gdynia Główna. Zginął na miejscu.

W wyniku wypadku ruch pociągów na odcinku Warszawa–Skierniewice został wstrzymany. Część składów skierowano trasami okrężnymi, inne zostały odwołane lub kursowały w skróconych relacjach. Koleje Mazowieckie uruchomiły autobusową komunikację zastępczą. Opóźnienia sięgały nawet kilku godzin.

Na miejscu tragedii pracowały służby ratunkowe, policja, prokurator oraz komisja kolejowa. Okoliczności, w jakich mężczyzna znalazł się na torach, na razie nie są znane.

Facebooktwitterredditpinterest