Śmiertelny wypadek na A2

Poranny dramat na autostradzie A2 pod Warszawą – po zderzeniu trzech pojazdów pasażerka citroena zmarła w szpitalu. Droga była zablokowana w porannym szczycie, a służby walczyły o życie poszkodowanej.
Fot. pvdberg/pixabay.com. Poszkodowana kobieta trafiła do szpitala, gdzie niestety zmarła.

Do tragicznego wypadku doszło we wtorek, 3 lutego, przed godziną 6:00 rano na autostradzie A2 między węzłami Pruszków i Konotopa, na 453. kilometrze trasy w kierunku Warszawy. W zdarzeniu uczestniczyły dwa pojazdy ciężarowe oraz samochód osobowy.

Jak poinformował serwis warszawa.tvp.pl, kierująca citroenem podczas zmiany pasa ruchu wpadła w poślizg. Auto najpierw uderzyło w bariery energochłonne, a następnie w dwie ciężarówki. Siła zderzenia była ogromna.

Pasażerka citroena została w ciężkim stanie przetransportowana do szpitala. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, jej życia nie udało się uratować.

Na miejscu pracowały liczne służby: zastępy straży pożarnej m.in. z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej (JRG) Błonie i JRG Pruszków, zespół ratownictwa medycznego, policja oraz służba drogowa. Przez kilka godzin dwa pasy ruchu były zablokowane, a kierowcy musieli liczyć się z poważnymi utrudnieniami.

Śledztwo w sprawie dokładnych okoliczności tragedii prowadzi policja pod nadzorem prokuratury.

Wypadek wpisuje się w serię groźnych zdarzeń drogowych, do których dochodzi w ostatnich dniach z powodu trudnych warunków atmosferycznych. Policja nieustannie apeluje o ostrożność – śnieg, mróz i śliska nawierzchnia znacząco wydłużają drogę hamowania i sprzyjają poślizgom. Funkcjonariusze przypominają o konieczności dostosowania prędkości do warunków, zachowania większych odstępów oraz odpowiedniego przygotowania auta do zimowej jazdy.

Szczególną uwagę zwraca się także na kierowców ciężarówek – nieodśnieżone naczepy i plandeki mogą stanowić śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Źródło: warszawa.tvp.pl, KPP Stare Babice, ZM

Facebooktwitterredditpinterest

Jeden komentarz do “Śmiertelny wypadek na A2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *