Pociągi autonomiczne bez maszynisty? Na WKD szykuje się rewolucja!

To może być jedna z największych rewolucji na mazowieckich torach. Warszawska Kolej Dojazdowa przygotowuje się do testów autonomicznych pociągów – na początek pod nadzorem, ale w przyszłości… już bez maszynisty.
Fot. Polska Izba Kolei/WKD. Porozumienie w sprawie współpracy na rzecz rozwoju autonomicznego pojazdu podpisano podczas konferencji „Telekomunikacja i Informatyka na Kolei”.

Brzmi jak scenariusz filmu science fiction, ale to dzieje się naprawdę – i to tuż pod Warszawą. Warszawska Kolej Dojazdowa (WKD) wchodzi w projekt, który może całkowicie zmienić sposób prowadzenia pociągów w Polsce. Mowa o składach autonomicznych, czyli takich, które docelowo nie będą potrzebowały maszynisty.

Najpierw testy, potem… rewolucja

Na razie spokojnie – nikt nie zamierza od jutra wypuszczać „samodzielnych” pociągów na tory. Projekt dopiero startuje, a jego pierwszym etapem będą testy na krótkim, około 3-kilometrowym odcinku między Podkową Leśną a Milanówkiem.

Na początku pociąg nadal będzie prowadzony przez człowieka, ale wspieranego przez zaawansowane systemy. To tzw. poziom autonomii GoA2 – technologia pomaga, analizuje sytuację i może przejąć część decyzji.

Testowany będzie skład serii EN97 produkcji PESA Bydgoszcz, który zostanie wyposażony w specjalne czujniki, kamery i oprogramowanie analizujące obraz w czasie rzeczywistym.

Pociąg „widzi” więcej niż człowiek?

System ma działać trochę jak „oczy i mózg” pociągu – rozpoznawać przeszkody, sygnały, sytuacje na przejazdach kolejowych i reagować szybciej niż człowiek. Najpierw jednak wszystko zostanie sprawdzone w cyfrowym świecie – powstanie tzw. „cyfrowy bliźniak”, czyli wirtualna kopia linii i pojazdu.

Dopiero gdy symulacje pokażą, że to działa, ruszą testy w realnych warunkach.

Kto stoi za projektem?

Za całym przedsięwzięciem stoi szerokie porozumienie branżowe. Oprócz WKD biorą w nim udział m.in. PKP Informatyka, PKP S.A., uczelnie techniczne oraz instytuty badawcze.

Projekt ma wsparcie na najwyższym szczeblu – patronują mu minister infrastruktury oraz marszałek województwa mazowieckiego.

Bezpieczeństwo kluczowe – ale cel jest jasny

Choć wizja pociągów bez maszynisty brzmi ekscytująco, kolej podchodzi do tematu ostrożnie. Pełna automatyzacja to perspektywa lat – i wielu testów.

– W dłuższej perspektywie czasowej rozważana będzie możliwość całkowitej rezygnacji z prowadzenia pojazdu przez człowieka na rzecz pełnej automatyzacji tego procesu. Ze względów bezpieczeństwa będzie to jednak wymagało długich i precyzyjnych badań i testów w celu uzyskania całkowitej pewności, że zastosowane mechanizmy zagwarantują maksymalne bezpieczeństwo pasażerów i uczestników ruchu drogowego oraz pieszych na przejazdach kolejowych – podkreślają przedstawiciele WKD.

A to oznacza jedno: zanim „bezzałogowe” pociągi staną się codziennością, technologia musi przejść prawdziwy tor przeszkód.

Mazowsze pionierem?

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsze efekty projektu mogą być widoczne już na początku przyszłego roku. To nie przypadek – wtedy przypada 100-lecie linii EKD/WKD.

Czy właśnie wtedy mieszkańcy regionu zobaczą pierwsze autonomiczne przejazdy? Tego jeszcze nie wiadomo. Jedno jest pewne – kolej na Mazowszu wchodzi w nową erę.

Źródło: WKD

Facebooktwitterredditpinterest