
Niedzielne popołudnie, 12 kwietnia zamieniło się w koszmar. Na wiadukcie w Łomiankach doszło do potężnego karambolu, który sparaliżował ruch na jednej z najważniejszych tras wylotowych z Warszawy i zakończył się tragedią.

Slalom Audi
Zderzenie kilku samochodów na krajowej „siódemce” miało dramatyczny przebieg. Jak ustalili śledczy, wszystko zaczęło się od niebezpiecznego manewru kierowcy Audi, który miał wyprzedzać inne pojazdy slalomem. W pewnym momencie doszło do uderzenia w Toyotę. Ta straciła kontrolę, przebiła bariery, wpadła na przeciwległy pas i dachowała, uderzając w kolejne auta. Efekt? Łańcuch zniszczeń i dramat ludzi uwięzionych w rozbitych pojazdach.

Ofiary i walka o życie
W wypadku zginęły dwie młode osoby – 19-letnia kobieta i 15-letni chłopak. O życie kolejnego uczestnika wypadku długo walczyli ratownicy. Jednej osobie udało się przywrócić funkcje życiowe, po czym została przetransportowana śmigłowcem do szpitala. Łącznie w zdarzeniu brało udział 11 osób.
Na miejscu natychmiast pojawiły się liczne służby – strażacy, policja, zespoły ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Droga została całkowicie zablokowana, a akcja ratunkowa trwała wiele godzin.

„Jedna z najtrudniejszych akcji”
Strażacy nie ukrywają emocji. Ratownicy z lokalnych jednostek przyznają, że była to jedna z najcięższych interwencji ostatnich lat. – Zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy – podkreślają druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łomiankach, którzy po powrocie długo analizowali przebieg akcji i dzielili się doświadczeniami. Jak przyznają, nawet najbardziej doświadczeni ratownicy odczuli ogrom tragedii.

Działania na miejscu obejmowały m.in. zabezpieczenie lądowania śmigłowca, pomoc przy reanimacji poszkodowanych oraz usuwanie skutków wypadku. W akcji brały udział liczne jednostki PSP i OSP z regionu oraz Warszawy.

Szokujące ustalenia śledczych
Kulisy zdarzenia są jeszcze bardziej wstrząsające. Jak poinformował serwis fakt.pl, kierowca Audi był pod wpływem alkoholu, miał aktywne zakazy prowadzenia pojazdów, a po wypadku… uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy ofiarom, posiadał również narkotyki. Mężczyzna został zatrzymany dopiero po kilku godzinach. Usłyszał już poważne zarzuty – grozi mu nawet do 10 lat więzienia. Odpowiedzialności nie uniknie także pasażer auta. Śledczy analizują monitoring i zbierają kolejne dowody. Kluczowe mogą okazać się nagrania z wideorejestratorów.

Policja apeluje do świadków
Funkcjonariusze proszą o pomoc wszystkie osoby, które były świadkami zdarzenia lub posiadają nagrania z trasy. Każdy szczegół może pomóc w odtworzeniu dokładnego przebiegu tragedii.
– Szczególnie prosimy o kontakt osoby podróżujące w chwili zdarzenia pojazdem najprawdopodobniej marki Renault koloru czerwonego, poruszającym się równolegle do miejsca wypadku – zaapelowali mundurowi.
Kontakt z Komendą Policji w Starych Babicach:
tel. 47 72 43 900 (całodobowo)
e-mail: dyzurny.zachod@ksp.policja.gov.pl
Możliwy jest również kontakt osobisty w jednostce policji.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz.
Źródło: Komenda Powiatowa PSP Błonie, Ochotnicza Straż Pożarna Łomianki, Komenda Stołeczna Policji, fakt.pl
Foto: Komenda Powiatowa PSP Błonie, Ochotnicza Straż Pożarna Łomianki, Ochotnicza Straż Pożarna Stare Babice

![Śmiertelny wypadek pod Żabią Wolą. Jeden z kierowców miał 2,5 promila i odebrane prawo jazdy [FOTO]](https://zachodniemazowsze.info/wp-content/uploads/2022/05/wypadek-Wycinki-Osowskie-4-150x150.jpg)

![Napad pod Łomiankami: Niebezpieczne narzędzie i brawurowa ucieczka sprawcy [WIDEO]](https://zachodniemazowsze.info/wp-content/uploads/2026/03/napad-Kielpin-150x150.jpg)

![Konferencja w pałacu pod Warszawą [art. sponsorowany]](https://zachodniemazowsze.info/wp-content/uploads/2026/03/palac-Wieniawskich-Chlebnia-150x150.png)