Miejski Tinder w Żyrardowie? Radny chce stworzyć aplikację randkową dla mieszkańców

Samotność to jeden z największych problemów społecznych naszych czasów – przekonuje radny Filip Kamać. Dlatego proponuje stworzenie w Żyrardowie… miejskiej aplikacji randkowej, dzięki której mieszkańcy mogliby poznawać nowych ludzi i być może znaleźć drugą połówkę.
Fot. mina6120/pixabay.com. Czy aplikacja zostanie wdrożona i odniesie skutek – czas pokaże.

Pomysł brzmi nietypowo, ale został przedstawiony całkiem serio. Radny Filip Kamać podczas ostatniej sesji rady miasta poruszył temat rosnącej liczby osób żyjących w pojedynkę i złożył do urzędu oficjalne pismo z propozycją stworzenia miejskiej aplikacji randkowej.

Palący problem

Jak argumentuje, w Polsce żyje obecnie około 8 milionów singielek i singli, co stanowi niemal 30 procent dorosłych Polaków. Według prognoz do 2030 roku liczba ta może wzrosnąć nawet do 13,5 miliona osób.

– To nie jest wstydliwa sprawa. To jest palący, zagrażający bytowi polskiemu problem. Im więcej ludzi samotnych, tym mniej małżeństw oraz mniej dzieci . To oczywisty rachunek – podkreśla radny.

Aplikacja dla mieszkańców. „Poznawać się i tworzyć związki”

Według pomysłodawcy specjalna miejska aplikacja mogłaby pomóc mieszkańcom Żyrardowa w nawiązywaniu nowych znajomości i budowaniu relacji.

– Mieszkańcy Żyrardowa będą mieli okazję poznać się i być może w przyszłości tworzyć związki – napisał Filip Kamać w mediach społecznościowych. Pismo trafiło już do prezydenta miasta, a za pośrednictwem Biura Rady ma zostać przekazane również przewodniczącemu rady miasta i przedstawicielom wszystkich klubów radnych.

Nie tylko randki?

Pomysł wywołuje uśmiech, ale wpisuje się w coraz głośniejszą debatę o epidemii samotności. Sam radny podkreśla, że aplikacja mogłaby nie tylko pomagać w znalezieniu partnera, ale również sprzyjać integracji mieszkańców i budowaniu lokalnych więzi. Czy w praktyce byłby to „żyrardowski Tinder”? Tego na razie nie wiadomo. Nie wiadomo też, czy miasto zdecyduje się podjąć temat i ile kosztowałoby stworzenie takiego rozwiązania.

Warszawa też miała podobny pomysł

Co ciekawe, Żyrardów nie jest pierwszym samorządem, w którym pojawiła się taka idea. Jak poinformował serwis ewarszawa.pl, w marcu tego roku radny Jan Mencwel zaproponował uruchomienie miejskiej usługi randkowej dla mieszkańców stolicy. Według jego koncepcji aplikacja miałaby pomagać nie tylko w nawiązywaniu relacji romantycznych, ale również przyjacielskich i sąsiedzkich. Inspiracją był system działający w Tokio, który ma przeciwdziałać samotności i kryzysowi demograficznemu.

Czy więc po stolicy także Żyrardów postawi na samorządowe randkowanie? Jedno jest pewne – pomysł Filipa Kamacia już teraz należy do najbardziej nietypowych inicjatyw, jakie w ostatnim czasie pojawiły się w lokalnej polityce. A być może dla niektórych mieszkańców okaże się… strzałem w dziesiątkę.

Źródło: Facebook/Filip Kamać, ewarszawa.pl

Facebooktwitterredditpinterest

Jeden komentarz do “Miejski Tinder w Żyrardowie? Radny chce stworzyć aplikację randkową dla mieszkańców

  1. bedzie miał gdzie podać hiv-a dalej, gorszej głupoty nie widziałem, ja na 100 % nie założę tam konta, nie mam go na tinderze i w innych serwisach, umierać za chwilę przyjemności, z fałszywym partnerem, nie zamierzam, wolę być sam. Bo nosicielem sie nie karze , tylko jeden na drugiego bedzie zwalać. Nie tylko faceci, ale i kobiety w tym mieście przed 50 już maja w sobie wirusy, jedna taka to już nie jednego zaraziła, nawet młodego, ktory targał sie na swoje życie wieszając. Lepiej być samemu, jak zostać skrzywdzony przez tego typu partnerów.