Kontrowersyjny lekarz ze Szpitala Południowego przyjmuje w Jaktorowie!

Dawid Kacprzyk, którego nazwisko w ostatnich miesiącach pojawiało się w kontekście głośnej afery w Warszawskim Szpitalu Południowym, pracuje teraz w Jaktorowie. Jak wynika z ustaleń serwisu niezależna.pl., lekarz przyjmuje pacjentów w lokalnym centrum medycznym.
Fot. Adrian Grycuk/wikipedia.org. Dawid Kacprzyk pracował jako lekarz w Warszawskim Szpitalu Południowym.

To informacja, która zaskoczyła mieszkańców gminy Jaktorów i okolic. Lekarz związany wcześniej ze stołeczną lecznicą znalazł zatrudnienie w przychodni działającej przy ul. Warszawskiej. Centrum Medyczne jest prywatną placówką, ale posiada umowę z NFZ i świadczy m.in. usługi podstawowej opieki zdrowotnej. Według ustaleń dziennikarzy serwisu niezależna.pl, Kacprzyk pracuje tam jako lekarz wspomagający właśnie podstawową opiekę zdrowotną. Na wizytę można bez problemu umówić się w recepcji lub telefonicznie.

Z Warszawy pod Warszawę

Nazwisko Kacprzyka stało się głośne w związku ze sprawą dotyczącą funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR) Warszawskiego Szpitala Południowego. Stołeczna Prokuratura Okręgowa prowadzi w tej sprawie dwa śledztwa. Jedno dotyczy podejrzenia doprowadzenia szpitala do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę co najmniej 558,5 tys. zł. Chodzi m.in. o podejrzenie nierzetelnego rozliczania czasu pracy podczas lekarskich dyżurów. Jak donosi serwis fakt.pl, Dawid Kacprzyk dokonał korekt faktur i zwrócił szpitalowi 500 tys. zł.

Natomiast drugie śledztwo obejmuje m.in. sposób organizacji pracy SOR-u i przyjmowania pacjentów. Prokuratura bada, czy w części przypadków kolejność przyjęć mogła być ustalana z pominięciem kryteriów medycznych. W przestrzeni medialnej sprawa była określana jako „SOR VIP”.

Ponad 300 godzin miesięcznie?

Jednym z badanych wątków jest czas pracy lekarza. Z ujawnionych grafików miało wynikać, że Kacprzyk wykazywał średnio około 331 godzin pracy miesięcznie.

Prokuratura bada, czy w dokumentacji dotyczącej dyżurów mogło dochodzić do poświadczania nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Według materiału w części godzin, które miały być wykazywane jako dyżury, lekarz miał jednocześnie uczestniczyć m.in. w programach telewizyjnych, posiedzeniach rady dzielnicy czy wydarzeniach politycznych.

Postępowanie trwa

Dawid Kacprzyk ma aktywne prawo wykonywania zawodu. Jednocześnie wobec lekarza trwa postępowanie wyjaśniające prowadzone przez samorząd lekarski. Oznacza to, że obecna praca w Jaktorowie nie jest równoznaczna z prawomocnym rozstrzygnięciem jego odpowiedzialności w sprawie Warszawskiego Szpitala Południowego.

Dla lokalnych mieszkańców oznacza to jedno: lekarz, którego nazwisko było ostatnio kojarzone głównie z aferą wokół stołecznej lecznicy, jest teraz dostępny dla pacjentów kilkadziesiąt kilometrów od stolicy – w Jaktorowie. Jednak, jak donosi niezależna.pl, na parkingu przed placówką i w okolicy na próżno szukać słynnego Porsche, którym do tej pory poruszał się lekarz…

Źródło: niezależna.pl, fakt.pl, ZM

Facebooktwitterredditpinterest