Międzynarodowy Dzień Kobiet dwie nastolatki z Warszawy postanowiły uczcić w sposób, który mógł skończyć się tragedią. W niedzielę, 8 marca strażnicy miejscy patrolujący okolice Pałacu Kultury i Nauki otrzymali od przechodniów niepokojącą informację – w Parku Świętokrzyskim na ławce leży bardzo młoda dziewczynka i wygląda na to, że potrzebuje pomocy.
Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, zastali tam tylko jedną z nastolatek. Dziewczynka leżała na ławce i miała wyraźne objawy silnego zatrucia alkoholem. W jej plecaku strażnicy znaleźli dwie puste półlitrowe butelki po wódce oraz puszkę po piwie. Szybko okazało się, że sytuacja jest jeszcze bardziej poważna – w plecaku znajdowała się szkolna legitymacja. Wynikało z niej, że dziewczynka ma zaledwie 13 lat.
Ze względu na zagrożenie zdrowia i życia strażnicy natychmiast wezwali pogotowie ratunkowe oraz powiadomili policję. W trakcie interwencji zadzwonił telefon dziewczynki – była to jej mama. Funkcjonariusze poinformowali kobietę o stanie córki i poprosili ją o pilny przyjazd.
Strażnicy cały czas monitorowali stan nastolatki. Tuż przed przyjazdem ratowników dziewczynka ponownie poczuła się gorzej. Ostatecznie została przewieziona do szpitala dziecięcego razem z matką. Na miejscu pozostała policja, której przekazano wszystkie ustalenia dotyczące zdarzenia.
Alkohol i… „amerykańskie dokumenty”
Kilka dni później strażnicy miejscy interweniowali w innej sprawie związanej z nieletnimi i alkoholem. W nocy, 12 marca, podczas patrolu na Pradze-Południe, funkcjonariusze zauważyli na ul. Zamienieckiej młodego człowieka, który z trudem utrzymywał równowagę.
Zanim do niego podeszli, chłopak zdążył jeszcze pociągnąć łyk z butelek z wódką i piwem, które trzymał w rękach. Gdy strażnicy zwrócili mu uwagę, że picie alkoholu w miejscu publicznym jest niezgodne z prawem, odpowiedział niewyraźnym bełkotem.
Choć ledwo stał na nogach, jego wyobraźnia działała bez zarzutu. Twierdził, że wraca od osoby chorej na padaczkę, którą się opiekuje, a dokumentów nie ma przy sobie, bo… zostawił je w Stanach Zjednoczonych.
Po chwili okazało się jednak, że dokumenty wcale nie są tak daleko. Wystarczyło poprosić chłopaka, by opróżnił kieszenie. W jednej z nich znajdowała się szkolna legitymacja. Wynikało z niej jasno, że „pełnoletni opiekun” ma dopiero 17 lat.
Strażnicy powiadomili jego rodziców i wezwali policję. Około godziny 2:00 w nocy chłopaka odebrała z komisariatu mama. Badanie wykazało, że miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu.
Źródło: Straż miejska Warszawa


![Nocny dramat na przejeździe w Błoniu. Pijani utknęli autem na torach [FOTO, WIDEO]](https://zachodniemazowsze.info/wp-content/uploads/2026/02/g-utkneli-na-przejezdzie-Blonie-400x250.jpg)
![Żyrardów: Mając 2,7 promila potrącił 18-latkę na pasach i uciekł [WIDEO]](https://zachodniemazowsze.info/wp-content/uploads/2026/01/potracenie-Zyrardow-Jaktorowska-400x250.jpg)




![Areszt za usiłowanie zabójstwa pod Nadarzynem [WIDEO]](https://zachodniemazowsze.info/wp-content/uploads/2025/09/usilowanie-zabojstwa-Kajetany-400x250.png)
