– Dzisiaj już mogę przekazać informację, że kilka miesięcy temu – po rutynowych corocznych badaniach – wykryto u mnie nowotwór złośliwy – napisał burmistrz. Zgodnie z zaleceniami lekarzy ograniczył wówczas dodatkową aktywność, emocje i stres.
To nie pierwszy raz, gdy Arkadiusz Kosiński zmierzył się z chorobą nowotworową. Ponad 26 lat temu, podczas badań związanych ze zmianą pracy, lekarz skierował go na dodatkową diagnostykę. Nowotwór wykryto wtedy we wczesnym stadium, a jesienią 2000 roku został usunięty operacyjnie.
Tym razem diagnoza również została postawiona na wczesnym etapie. Dalsza diagnostyka była jednak konieczna po tym, jak badanie scyntygraficzne wykazało dwie zmiany o niejasnym podłożu. Zaplanowana wcześniej operacja została odwołana, a lekarze zlecili badanie PET, które – jak poinformował burmistrz – rozwiało wcześniejsze wątpliwości.
Zabieg usunięcia nowotworu przeprowadzono 14 sierpnia. – Operacja przebiegła bez żadnych problemów i komplikacji. Po operacji jestem już w domu – nieco obolały, ale wśród żywych – przekazał Arkadiusz Kosiński. Jak dodał, otrzymane później wyniki badania histopatologicznego dają nadzieję, że nowotwór został usunięty definitywnie. Nie stwierdzono angioinwazji ani obecności komórek nowotworowych w węzłach chłonnych. Lekarz zalecił burmistrzowi kilkutygodniową przerwę w pracy i rekonwalescencję.
Choroba i leczenie wpłynęły także na część zaplanowanych aktywności. Arkadiusz Kosiński poinformował o konieczności odwołania tegorocznych wrześniowych spotkań z mieszkańcami oraz przełożeniu wycieczki rowerowej po Brwinowie, wylicytowanej wcześniej przez 14 osób podczas aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
W swoim wpisie burmistrz zwrócił również uwagę na znaczenie regularnych badań profilaktycznych. Jak podkreślił, oba przypadki choroby w jego życiu zostały wykryte odpowiednio wcześnie dzięki diagnostyce, co – w jego ocenie – potwierdza, jak ważne jest wykonywanie badań i nieodkładanie profilaktyki.
Pod wpisem pojawiło się wiele życzeń zdrowia i szybkiego powrotu do pełni sił od mieszkańców, samorządowców i znajomych burmistrza.
Źródło: Facebook/Arkadiusz Kosiński
