Tagi: łącznik

Wraca pomysł kolejowego łącznika z WKD Komorów do PKP Pruszków!

Czy po latach dyskusji kolejowa łącznica między Komorowem a stacją PKP w Pruszkowie wreszcie doczeka się pasażerskiego wykorzystania? Samorządowcy wracają do pomysłu, który od dawna rozpala wyobraźnię mieszkańców. Entuzjazm studzą jednak koszty, problemy techniczne i pytanie: kto miałby za to zapłacić?
Fot. Ficek. http://www.garnek.pl/ficek/32205105/6dg-159 Garnek.pl], CC BY 2.5 pl/wikipedia.org. Czy linia kolejowa 512 doczeka się ruchu pasażerskiego – czas pokaże.

Pomysł jest stary, ale temat znów nabrał rumieńców. Pod koniec lipca przedstawiciele powiatu pruszkowskiego, miasta Pruszkowa i Warszawskiej Kolei Dojazdowej spotkali się, by porozmawiać o możliwości wykorzystania historycznej linii kolejowej nr 512. Chodzi o łącznicę, która mogłaby połączyć sieć WKD ze stacją PKP w Pruszkowie.

W spotkaniu uczestniczyli starosta pruszkowski Adrian Ejssymont, członek zarządu powiatu Patryk Grabowski, zastępczyni prezydenta Pruszkowa Dorota Kossakowska oraz członek zarządu WKD Jarosław Dąbrowski. Jak przekazano, rozmowy dotyczyły potencjału połączenia, jego znaczenia dla mieszkańców oraz możliwych dalszych działań.

Trzy kilometry, które budzą wielkie emocje

Linia nr 512 ma nieco ponad 3 km. Łączy okolice Komorowa z rejonem stacji PKP w Pruszkowie, biegnąc m.in. w pobliżu pruszkowskiego cmentarza, ul. Plantowej, osiedla Staszica, ul. Stalowej i Sienkiewicza. W przeszłości była wykorzystywana jako łącznica technologiczna, a dziś służy do przejazdów technicznych taboru między siecią WKD a PKP. W 2012 roku została wyremontowana.

Atrakcyjne połączenie

Dla części mieszkańców wykorzystanie linii w ruchu pasażerskim byłoby bardzo atrakcyjne. Szczególnie dotyczy to Komorowa, którego mieszkańcy mogliby zyskać szybki dostęp do stacji PKP w Pruszkowie, a tym samym do pociągów Kolei Mazowieckich i SKM. Problem w tym, że między „dobrym pomysłem” a regularnymi kursami kolejowymi jest sporo miejsca na rachunki, dokumentację i problemy techniczne. Konieczna byłaby przebudowa infrastruktury, zakup taboru, a także organizacja przejazdów przez ruchliwe ulice oraz konieczność budowy lub przebudowy peronów i układu torowego.

Entuzjazm kontra kalkulator

I właśnie tutaj zaczyna się największy spór. Zwolennicy wskazują, że połączenie mogłoby poprawić komunikację i dać mieszkańcom alternatywę dla autobusów. Sceptycy pytają natomiast, czy warto inwestować ogromne pieniądze w trasę, która może mieć stosunkowo niewielkie znaczenie dla codziennych podróży.

W komentarzach pod wpisem powiatu pruszkowskiego przypominano, że z rejonu PKP na osiedle Staszica kursują autobusy, a do Komorowa dostępne są połączenia linii 2 i M2. Pojawił się też argument, że uruchomienie kolei oznaczałoby nie tylko ogromny wydatek na początku, ale również stałe koszty utrzymania.

Kto za to zapłaci?

Już w 2016 roku WKD informowała, że uruchomienie regularnych przewozów pasażerskich na linii nr 512 nie znajduje się w jej najbliższych planach inwestycyjnych. Spółka nie zamykała jednak definitywnie drzwi przed takim rozwiązaniem. Warunkiem miało być przejęcie ciężaru finansowego przez lokalne samorządy. Ponieważ łącznica przebiega przez tereny miasta Pruszkowa, gminy Michałowice i powiatu pruszkowskiego, konieczne byłoby zaangażowanie kilku samorządów oraz władz województwa.

„Znowu to samo?” Mieszkańcy są podzieleni

Pod wpisem pruszkowskiego starostwa dotyczącym spotkania włodarzy szybko pojawiły się komentarze. Część osób z entuzjazmem przyjęła powrót tematu i przekonywała, że inicjatywie należy dać szansę. Inni pytali wprost, czy inwestycja jest obecnie priorytetem i czy istnieją analizy potwierdzające jej zasadność. Nie zabrakło również bardzo ostrych opinii. Krytycy zarzucili samorządowcom powracanie do pomysłu bez przedstawienia konkretów dotyczących finansowania, harmonogramu czy dalszych decyzji. Padały też sugestie, że spotkanie może skończyć się jedynie medialnym komunikatem. Z drugiej strony pojawiły się głosy przypominające, że mieszkańcy często krytykują władze zarówno za brak planów i informacji o inwestycjach, jak i za samo podejmowanie rozmów o nowych przedsięwzięciach. Niektórzy komentujący uznali więc sam fakt powrotu do dyskusji za pozytywny sygnał.

Pociąg pojedzie czy temat znów odjedzie?

Na razie trudno mówić o rozpoczęciu inwestycji. Z przekazanych informacji wynika przede wszystkim, że samorządowcy i przedstawiciele WKD rozmawiali o możliwościach wykorzystania łącznicy oraz dalszych kierunkach działań. Nie przedstawiono w materiale konkretnego harmonogramu realizacji ani zabezpieczonego finansowania.

I właśnie dlatego pytanie, które od lat wraca w Pruszkowie, pozostaje aktualne: czy linia 512 rzeczywiście stanie się kiedyś trasą dla pasażerów, czy po raz kolejny skończy się na spotkaniach, komentarzach i dyskusjach?

Historia tego pomysłu pokazuje, że łatwiej jest powiedzieć „uruchommy pociąg”, niż znaleźć pieniądze, rozwiązać problemy infrastrukturalne i przekonać wszystkich zainteresowanych samorządowców. A tym razem mieszkańcy zapewne będą chcieli zobaczyć coś więcej niż kolejny powrót dobrze znanego pomysłu.

Źródło: Starostwo Powiatu Pruszkowskiego, ZM