Tagi: działalność społeczna

Z aktywisty zrobili pedofila

Znany pruszkowski społecznik padł ofiarą haniebnej prowokacji. Ktoś porozwieszał na terenie niemal całego miasta plakaty z jego zdjęciem i podpisem „Uwaga pedofil! Widziany ostatnio w Pruszkowie i okolicach”. Prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia w tej sprawie.
plakaty-pedofil-pruszkow
Fot. stevepb/pixabay.com. Kilka tygodni temu ktoś wykradł zdjęcia pana Kamila z portalu społecznościowego.

Pan Kamil (nazwisko do wiadomości redakcji) ma 26 lat, działa w Ochotniczej Straży Pożarnej, jest reporterem w jednym z największych serwisów pożarniczych w kraju. W Pruszkowie jest znany ze swojej działalności społecznej m.in. związanej z obroną drzew przed nielegalną wycinką przy ul. Lipowej. Działał również na rzecz zablokowania budowy osiedla przy tej ulicy. Pan Kamil podejrzewa, że to najprawdopodobniej właśnie te akcje są przyczyną ohydnego ataku na niego.

W listopadzie ktoś porozwieszał na terenie niemal całego miasta plakaty z jego zdjęciem pochodzącym z Facebooka i podpisem „Uwaga pedofil! Widziany ostatnio w Pruszkowie i okolicach”. Sprawa trafiła na policję. – Niestety, z prokuratury w Pruszkowie otrzymałem odmowę wszczęcia dochodzenia. Mam podejrzenia, iż z uwagi na moją aktywną działalność, jestem bardzo niewygodny dla pewnych osób. To zapewne któraś z nich stoi za tą akcją, która miała na celu uciszenie mnie i zastraszenie – mówi pan Kamil. Mężczyzna skarży się na działania służb prowadzących sprawę. – Prawdopodobnie nie zostały przesłuchane osoby, które widziały i poinformowały mnie o takich plakatach. Nikt nie zainteresował się tym, czy sytuacja dalej się powtarza, w jakich miejscach ujawniłem plakaty, ile ich było itp. Myślę, że przez te plakaty próbowano mnie uciszyć i sprawić, bym bał się wyjść na ulicę – mówi.

Bardzo podobny przypadek miał miejsce w Puławach, temat został poruszony w mediach ogólnopolskich. W tym wypadku jeden z mieszkańców również zajmował się kontrowersyjną sprawą i również na terenie miast ktoś opublikował plakaty z jego podobizną i podpisem, że jest pedofilem. W przypadku pana Kamila miała miejsce identyczna sytuacja, dlatego podejrzewa on, że sprawca wzorował się na tej konkretnej historii.

O wyjaśnienia w sprawie pana Kamila zwróciliśmy się do Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie. W odpowiedzi otrzymaliśmy pismo, w którym poinformowano nas, że wszczęcia dochodzenia odmówiono z powodu decyzji prokuratora, który stwierdził, iż czyn ścigany jest z oskarżenia prywatnego i brak jest podstaw do objęcia go ściganiem z urzędu. Zastępca prokuratora rejonowego w Pruszkowie Andrzej Zwoliński zaznaczył jednocześnie, że pokrzywdzony nie wnosił na to postanowienie zażalenia oraz że przysługuje mu prawo do wystąpienia z prywatnym aktem oskarżenia do sądu.