Na widok mundurowych zjadł skręta z marihuaną

Dość zaskakujący obrót przyjęła interwencja, jaką kilka dni temu, późnym wieczorem przeprowadzili stołeczni strażnicy miejscy na nadwiślańskich bulwarach. Młody mężczyzna palił skręta. Gdy zainteresowali się nim mundurowi… zjadł go, by pozbyć się dowodu. Funkcjonariusze ujawnili jednak narkotyki u jego kolegi.
Fot. ilustracyjne. Sylwia/pixabay.com. Na widok zbliżających się funkcjonariuszy mężczyzna pośpiesznie zgasił skręta, a następnie włożył go do ust i połknął.

Podczas patrolowania bulwarów nieopodal mostu Poniatowskiego strażnicy poczuli zapach marihuany, który nadchodził od strony siedzących na schodach trzech mężczyzn. Jeden z nich palił skręta. Podjęto interwencję. Na widok zbliżających się funkcjonariuszy mężczyzna pośpiesznie zgasił skręta, a następnie, nim podeszli strażnicy, włożył go do ust i połknął. 32-letni mężczyzna nie posiadał przy sobie innych zabronionych substancji. Strażnicy postanowili sprawdzić także jego dwóch kolegów.

– Przy drugim z mężczyzn ujawniono etui na okulary, a w nim torebkę z zielono-brunatnym suszem roślinnym. Przy trzecim mężczyźnie odkryto torebkę z białym proszkiem – relacjonuje warszawska straż miejska. Mundurowi wezwali patrol policji. Dwaj mężczyźni zostali przewiezieni do komendy rejonowej, gdzie testerem zbadano zawartość ujawnionych torebek. Właściciel białego proszku został zwolniony, ponieważ substancja w torebce nie była zabroniona. Drugi z mężczyzn został zatrzymany pod zarzutem posiadania marihuany.

Źródło: Straż miejska Warszawa

Facebooktwitterredditpinterest