Tagi: Praga Południe

Pogryzła strażnika miejskiego

Patrol warszawskich strażników miał przejąć od policji nietrzeźwą osobę z autobusu. Skończyło się na pogryzieniu funkcjonariusza, naruszeniu nietykalności i ujęciu dwóch dziewcząt.
smierc-straz-miejska-lomianki
Fot. strazmiejska.waw.pl. Mundurowi zostali skopani, zwyzywani i pogryzieni.

Stołeczni strażnicy miejscy mieli przy ul. Lubelskiej zająć się nietrzeźwym pasażerem autobusu. Nie mogli jednak znaleźć patrolu policji, na wezwanie którego przyjechali. Podeszli więc do dwóch dziewcząt, bliźniaczek, siedzących na pobliskich płytach betonowych, by zapytać, czy go nie widziały. Na widok straży dziewczęta błyskawicznie odłożyły przedmioty trzymane w rękach, zgarnęły swoje bagaże i próbowały uciec. Na wezwanie, by się zatrzymały, stwierdziły, że strażnicy nie mają prawa interweniować, więc odchodzą. Do tego zaczęły zachowywać się wulgarnie i agresywnie.

– Ze względu na to, że porzucone przez dziewczyny przedmioty mogły zawierać narkotyki, ucieczkę udaremniono z użyciem środków przymusu bezpośredniego – wyjaśniają warszawscy strażnicy na oficjalnej stronie internetowej. Wtedy jedna z bliźniaczek ugryzła interweniującego funkcjonariusza w przedramię. W czasie unieruchamiania nadaktywnych sióstr strażnicy nasłuchali się, co te sądzą o ich zawodzie, prowadzeniu i rodzinach, przy okazji zarabiając kilka ciosów i kopniaków. Na miejsce wezwano policję i zabezpieczono przedmioty, których pozbyć się chciały dwudziestolatki: mały słoiczek z suszem roślinnym i służący do jego rozdrabniania plastikowy młynek oraz szklaną fifkę. Dodatkowo jedna z nich w torbie miała foliowe zawiniątko z kolejną porcją ziółek. Już na komendzie policji okazało się, że łącznie dziewczęta miały przy sobie prawie trzy gramy marihuany. Obie odpowiedzą za jej posiadanie oraz za znieważenie i naruszenie nietykalności funkcjonariuszy.

Źródło: Straż miejska Warszawa